wtorek, 9 października 2007

Nieźli w te klocki


Jeżeli słówko Courvoisier przywodzi Wam na myśl koniak to bardzo dobrze. Ale jeżeli komuś kojarzy się przede wszystkim z Buenzli&Courvoisier to proszę się nie przejmować - to nawet lepiej. Obejrzałem przedwczoraj kameralną mieszkaniówkę, którą panowie B&C zbudowali przy uliczce Hagenbuchrain w Zh i w mojej osobistej hierarchii natychaczy zajmują chłopcy obecnie najwyższą pozycję. Nie będę rozwijał czerwonego dywanu z przymiotników, choć mógłbym, ale obiecuję, że z najbliższego kieliszka koniaku Courvoisier uleję kilka kropel za zdrowie tych dżentelmenów. Jest tak: kilka kosteczek, poprzestawianych względem siebie i na dodatek na spadzistej działce, więc wszystkie na wszystkie w perspektywie zachodzą, spoza się wyłaniają i na się nakładają i przymykają. Wszystkie powkopywane w zbocze, w związku z tym maksymalnie cztery kondygnacje a minimalnie dwie wystają. Okna ogromne - stolarka z mosiądzu, w każdym oknie roleta. Żadnych balkonów - same loggie, wyłożone bardzo przyjemnym drewnem (może to czereśnia a może cedr ale czerwonawo-pomarańczowe). Pomiędzy domkami ścieżki publicznie dostępne a przy nich tu i ówdzie przyrządy do igraszek dla dzieci. Wszystko to wykończone w tynku w kolorze bieli złamanej bardzo celnie w kierunku beżowym, subtelnie niezwykle. Zdjęcia robiłem wieczorem i wyszły mało kontrastowo. Ale kluczowe są proporcje tych domów - mistrzowskie. Ech, co tu opowiadać - proszę sobie tu hiperkliknąć i naocznie przekonać się, że są istotnie nieźli w te klocki...

Ścieżka dźwiękowa: Jose Gonzales - Heartbeats. Zofii siostrze dedykuję, bo mi go raiła dawno a ja się dopiero teraz poznałem. Ale też wszystkim, którym podoba się reklama sony bravia z piłeczkami. Jak ktoś nie widział to proszę natychmiast w youtube wpisać sony bravia balls i umrzeć z zachwytu. Zh by się też nadawał, bo stoków tu dostatek i ulic stromych z tramwajami. Jest nawet kolejka linowa. Może na pożegnalne przyjęcie zainwestuję w kilka kontenerów piłek, rozsypię i ucieknę... A skoro już oglądają piłki, to niech zobaczą też króliki: youtube>sony bravia play-doh

6 komentarzy:

nika pisze...

a czy te klocki nie sa autorstwa
duetu http://www.gigon-guyer.ch/de/Bauten.html?

bo dzis przypadkiem trafilam na te strone jako milosniczka klockow i nie tylko...i tam sa jeszcze takie dwa domy - tez na twoim terenie, moze spacer ich tropem? bo wiesz, tu na zoli nic a nic z klockow wzroku nie cieszy.

Jan Strumiłło pisze...

>nika
G-G znamy, znamy. Owszem, oni robia podobne, ale... zupełnie inaczej. Widzialem ich super klocki, tez tutaj, jest w moim albumie picasa, także jak już tam zawitasz to wybierz 'zurych' i tam właśnie. (o ile masz ochote na zdjęcia). I w ogóle dziękuję.

Anonimowy pisze...

Ścieżka dźwiękowa miodzio! Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

ee, bida te klocki.

Anonimowy pisze...

a z czego te żaluzje i jak je myją (pytanie złośliwe)? czy rolety idą od góry do dołu w tych dwupoziomowych loggiach? z czego są?

Anonimowy pisze...

chodziło mi o kolorowe klocki z posta powyżej (double oh james)ale mi się piętra pomyliły!